MoH Infiltrator
Inne Gry MoH
Medal of Honor
Kody
Arty
Soundtrack

MoH Underground
Zapowiedź
Kody
Arty
Soundtrack

MoH Fighter Command
Zapowiedź

Grać, być tu, pozwolić się rozwijać...
W młodości pani nauczycielka spytała małego Zbigniewa kim chciałby zostać w przyszłości. Młodzieniec odpowiedział: piłkarzem. Co na to pani? Oczywiście wtedy potraktowała to jak głupotę: nie ma takiego zawodu... A jednak okazało się, że to nie była głupota. Pewien czas później pan Zbigniew stał się światowej klasy piłkarzem. W swojej karierze odwiedził najlepsze kluby, jego bramki oglądały setki tysięcy ludzi. Młodzieńcze marzenie pana Zbigniewa spełniło się, udało mu się osiągnąć zamierzony cel. Był zawodowym piłkarzem, granie w piłkę dawało mu chleb. Utrzymywał się z czegoś, co kiedyś było określane mianem marzenia, snu nie do spełnienia.

Dzisiaj Bartek spędza nad StarCraft'em parę godzin dziennie. Tak samo jak Marcin nad Counter-Strike'iem, jak Grzesiek nad Quake'iem, jak Michał nad Battlefield'em czy Piotrek nad Medal off Honor. Właśnie przez to, że tyle grają są w pewnym stopniu dyskryminowani. Tak, są dyskryminowani.
Przez rodziców, którzy widząc że dziecko spędza sporo czasu nad grą wściekają się i dają kary lub wymyślają niepochlebne określenia. Przez kolegów, którzy oskarżają o odcinanie się od znajomych, o bycie "maniakiem komputerowym". Przez firmy telekomunikacyjne, które za parędziesiąt godzin grania w sieci ściągają opłaty 4x wyższe niż powinne wynosić. Wszystkie te osoby mają trochę racji, jednak jak zawsze nie potrafią lub nie chcą zobaczyć pozytywnych aspektów.

Ludzie nie widzą tego kim jesteśmy, tego co tworzymy. Powoli zaczyna się to zmieniać, ale kryteria które decydują o zmianie owej sytuacji są bardzo przykre. Na ogół społeczeństwo widzi w grach komputerowych jedynie: stratę czasu, przemoc płynącą z ekranu i krzywy kręgosłup od długiego siedzenia na krześle. Mimo wielu dowodów naukowych na zwiększoną reaktywność, spostrzegawczość, inteligancję i kreatywność graczy względem nie-graczy widzi się tylko wady grania. Ludzie zdają się być na tyle zamknięci w teraźniejszości, że nie chcą zobaczyć przyszłości, którą może mieć granie. Granie, które z każdym dniem zaczyna bardziej przypominać sport. Granie, które niczym olimpiada łączy dziesiątki narodów w jedno wielkie społeczeństwo. Granie, które niejednemu profesjonalnemu graczowi daje już dziś możliwość na zarobek.
Wspomniałem, że sytuacja ta powoli zaczyna się zmieniać. Owszem, widać zmiany. Społeczność graczy, posiadająca tysiące własnych organizacji, turniejów, lig, klanów itp. przestaje być w końcu postrzegana jako fantom. Jako coś, co nie istnieje. Niestety nie wiąże się to z rosnąca akceptacją czy perspektywistycznym widzeniem przyszłości. Jest to powiązane tylko i wyłącznie z pieniędzmi, które można / będzie można wyciągnąć z rynku gier sieciowych. Każdy się o tym kiedyś przekonuje i zapewne większość z Was jest już tego świadoma. A jeżeli ktoś nie jest, to musi zacząć się z tą myślą godzić, inaczej kiedyś mocno ugryzie go rzeczywistość: światem w 99,99% rządzą pieniądze.

Sytuacja, w której się znajdujemy z każdym dniem wygląda lepiej. Coraz to nowsze firmy podpisują umowy sponsorskie z graczami, powstają kolejne profesjonalne organizacje promujące sport elektroniczny. Większa ilość turniejów pozwala nam się sprawdzić. Lepsze warunki surfowania w internecie dają możliwość taniej "zwiedzać" ulubione serwisy internetowe. Telewizja coraz częściej emitująca programy z wątkami gier komputerowych powoli zaczyna przekonywać masy ludu do potencjału płynącego z rynku gier. Ludzie zawsze będą widzieć w tym co najwyżej możliwość zarobku dla najlepszych, pracę jak każdą inną. My jednak dobrze wiemy, że to nie tylko o to w tym wszystkim chodzi.
Ilu znacie bardzo dobrych kumpli tylko dzięki sieci i graniu? Ilu z nich znacie już w "prawdziwym życiu"? Ile godzin spędziliście w gronie setek osób na sieci, gdy tymczasem bliscy zarzucali Wam odizolowanie od przyjaciół i znajomych?


Wszyscy musimy zdać sobie sprawę z tego, jak ważny jest dla nas świat esportu. Jak wiele rzeczy odmieniły kontakty związane z graniem, jak rozwinęliśmy się psychicznie dzięki temu elekronicznemu światkowi. I gdy w przyszłości ktoś będzie się śmiał lub zwracał uwagę tylko na tych, którzy na graniu zarabiają grube tysiące powiedzcie sobie w myślach: jestem graczem. I nie chodzi tu o żadne bycie "pro".
Każdy z nas jest graczem. Obojętne czy gra świetnie, dobrze czy słabo. Obojętne czy spędza 3h grając, a 30 min zaglądając na serwisy www, czy odwrotnie. Bo tak jak kiedyś pasjonaci piłki nożnej stworzyli sport będący ważną dziedziną życia, tak my - pasjonaci grania tworzymy coś co w przyszłości nasze dzieci będą uważać za ważne. Tak jak dzisiaj fani piłki nożnej nakręcają działanie ogromnej machiny sportowej, płacą za oglądanie swoich pupili, kupują gadżety, masowo łączą się by podziwiać mistrzostwa świata. Tak my jesteśmy tą iskrą, która powoli rozpala wielkie ognisko, które w przyszłości będzie już nie do przygaszenia. W światowej stolicy esportu, Korei, duże pieniądze oraz popularność grania nie przyszły same. Tam tłumy młodzieży i nie tylko zjednoczyły się oddając wiele czasu na granie. Potworne ilości ludzi skłoniły w stronę gamingu sponsorów, reszta nakręciła się już mimowolnie. W przypadku sceny polskiej czy innych nie może być inaczej. Musimy w tym wszystkim czynnie uczestniczyć.

Wszyscy zdajmy sobie sprawę z tego, że grając, komentując grę najlepszych oraz kupując gry i sprzęt do grania - ciągle, coraz bardziej rozwijamy wielką, przyszłościową machinę. Machinę, na której dzisiaj marzący o profesjonaliźmie gracze będą kiedyś zarabiać tysiące.

¬ródło esports.pl

Copyright by MoHCenter (C) 2010


Medal of Honor is a registered trademark and belongs to Electronic Arts inc.

Other trademarks are the property of their respective owners.


Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Electronic Arts Logo