MoH Infiltrator
Inne Gry MoH
Medal of Honor
Kody
Arty
Soundtrack

MoH Underground
Zapowiedź
Kody
Arty
Soundtrack

MoH Fighter Command
Zapowiedź

Recenzja Medal of Honor Airborne





Ruszaj się, Travers!

Kiedy rok temu pisałem newsa o nowej grze pod tytułem Medal of Honor Airborne, myślałem sobie „ Oho! W końcu EA się wzięło do roboty”. Przez ten cały okres aż do dziś moje nastawienie do tej gry zmieniało się jak w kalejdoskopie. Zaraz po opublikowaniu pierwszych screenów (które w większości były uważane przez fanów za arty) czułem że będzie to hit, przynajmniej taką nadzieje miałem aż do samej premiery gry. Po tym jak EA wypuściło Vanguard, było jasne, że skoki ze spadochronu gdzie sami możemy gdziekolwiek wylądować są w grach możliwe. Ale jak naprawdę Airborne może wyglądać? Po przedpremierowym pokazie w Warszawie (18 kwietnia) wiedziałem jak gra będzie skonstruowana. Muliplayer miał być oparty na Allied Assault, ma być duże wsparcie EA itp. Wiedziałem że EA idzie w dobrym kierunku, jednak teraz wiem że poczuli się zbyt pewni siebie..


Operacja Market-Garden




Kogo najbardziej kochają kobiety? Chłopców z powietrzno-desantowej!

Singleplayer, czyli to, co EA uważa za priorytet wypadł w miarę dobrze. W grze wcielamy się w żołnierza 82. Dywizji powietrznodesantowej, Boyd’a Traversa. Ci, co czytali moją zapowiedź Airborne wiedzą, że w grze jest 6 kampanii, można rzec, że są to misje, bo słowa kampania nie wypada tutaj używać, przejście jednej takiej „kampani” wymaga 1h czasu (na poziomie średnim). Jak to w recenzji, wypada wymienić te „kampanie”, a więc: na początku znajdziemy się na Sycylii i będziemy brać udział w operacji Husky (ta sama co w demie), następnie udamy się do Peastum we Włoszech i będziemy walczyć miedzy ruinami świątyni Posejdona w operacji Avalanche, kolejną kampanią jest operacja Neptun, odpowiednik lądowej Overlord, czyli walki w Normandii. Najciekawszą misją moim zdaniem jest operacja Market-Garden, w której też będziemy brać udział, dlaczego najciekawszą? Na pewno w tej misji możemy poczuć niesamowity klimat, który dodaje na początku utwór „Arnhem Knighst” – naprawdę, niesamowite uczucie. Kolejną misjo-kampanią, w jakiej będziemy brać udział jest operacja Varisty, czyli nasze pierwsze kroki już na terenie macierzystych Niemiec. Ostatnia misja, o tajemniczej nazwie „Der Flakturm” (Flak Tower) jest najtrudniejszą misją w Airborne. Flak Tower to gigantyczna wieża, na której znajdują się dziesiątki dział artylerii przeciw lotniczej, pomysł jest niezły jak na misje-finał, ale czy takie wierze istniały naprawdę? Tak istniały, chociaż nie takie duże (jednak Hitler planował wybudować i takie), podobna wieża stoi w Wiedniu jednak ma tylko 54 m wysokości. Wracając do misji w Airborne, na pewno każda z nich jest porywcza i nie przynudza. Ciekawie również autorzy gry wybrnęli w misji Neptun, tak naprawdę operacja Neptun była realizowana 10-20km od plaż Normandii, jednak tutaj aby gracz miał styczność z plażowym piaskiem autorzy wymyślili że samolot jakim będziemy lecieć zdrowo oberwie i będziemy musieli wyskakiwać z niego dosłownie 500m od plaży „Utah”. Jak wiecie już może, w każdej kampanii początek wygląda tak samo: siedzimy w rozklekotanym C-47, i przygotowujemy się do skoku, kiedy zapali się czerwone światełko, wstajemy i zapinamy karabińczyk po chwili światełko zmienia kolor na zielony i słyszymy okrzyki „Go! Go! Go!”, w tym momencie skaczemy i zaczyna się zabawa! Gdzie wylądować?! Dach kościoła? Polanka koło domu? A może środek ulicy? To zależy tylko i wyłącznie od was, możliwości jest kilkaset, i to właśnie jest jednym z największych plusów Medal of Honor Airborne! Tak jak zapowiadano w trailerach, czy można było ujrzeć w Medal of Honor Vanguard! Dodam jeszcze, że w każdej misji znajduje się kilka ukrytych stref lądowań, oznaczone są one położonym gdzieś obok płótnem spadochronu. Nie ma, co pisać więcej o tym aspekcie gry, każdy indywidualnie powinien się o tym sam przekonać. Kolejnym etapem tej recenzji powinno być opisanie arsenału, jakim będziemy dysponować, i tak się stanie. Ilość broni, jaką mamy do dyspozycji jest duża, począwszy od M1 Garand, Springfield ’03, Thompsona, BAR, StG’44 czy zapomnianego Gewher’43 to normalka w Airborne, oprócz tego będziemy mieć nowość na naszym wyposażeniu, prosto z Tesco z promocji „Tniemy Ceny!” bezodrzutowa rusznica M18! Będziemy mieć także do wyboru 3 typy granatów, co jest wielkim plusem, są to granaty trzonkowe (niemieckie), odłamkowe (amerykańskie) oraz o super sile rażenia granaty gammon. Każdy granat ma inną siłę rażenia. (Tutaj pozdrawiam osoby, które nie wiedzą, że wysadzano czołgi granatami typu gammon podczas IIWŚ) Na koniec opisu arsenału dodam, że wszystkie rodzaje broni są świetnie wyważone w singlu jak i w rozgrywce dla wielu graczy (chociaż M18 i Panzershrek maja za dużą siłę rażenia, ale ma być to zmienione w patchu). Przed każdą z misje po odprawie możemy wybrać 3 rodzaje pukawek jakie zabierzmy ze sobą na wycieczkę, 2 główne (Stg’44, Bar, Springfield’03 itp.) oraz jedna dodatkowa (Colt .45 lub Mauzer C96), przy okazji opisywania broni wypada także dodać że każda, powtarzam, każda, z broni może być upgrejdowana. Wszystkie giwery posiadają 3 stopnie ulepszeń, co jest kolejną nowością w grach FPP. Ulepszenia to np. większy magazynek, polerowana zasuwa wysokiej jakości czy zmodernizowany celownik. Każdy element ulepszenia dodaje jakieś plusy, np. zmniejsza odrzut broni czy zwiększa nam przybliżenie jak celujemy (prawy przycisk myszy). Tak, więc jest to kolejny powód, aby przechodzić grę właśnie, dlatego aby dowiedzieć się, jaka broń, jakie ma ulepszenia.


Flak Tower



AI przeciwników stoi na raczej wysokim poziomie, jak zawsze zdarzają się wpadki, ale można wybaczyć. Gra pod tym względem może nas nie raz zaskoczyć! Jak wybijemy wszystkich wrogów i zostanie 1-2 to zaczynają uciekać do swoich gdzieś w głąb mapy i przybierać pozycje obronne. Rzadko się zdarza, ale zdarza, że wróg po prostu wyrzuci swoją broń w naszym kierunku, uklęknie i uniesie ręce do góry! Chociaż powtarzam, że jest to bardzo rzadkie zachowanie AI. Co do naszych towarzyszy broni… w końcu będą zabijać Niemców bez naszej pomocy, efektownie wyglądają także ich pojedynki na kolby z wrogiem.


Operacja Varsity




Nawet francuskie pensjonarki strzelają lepiej!

Jak niektórzy mogą się domyślać po tytule, teraz opisze moje wrażenia z gry w muliplayer. W kwietniu na przedpremierowym pokazie Medal of Honor Airborne w Warszawie sam główny producent gry, Patrick Gilmore, zapewniał mnie, że system gry wieloosobowej w Airborne będzie opierany na Allied Assault i dotrzymał słowa! Muliplayer w Airborne ma klimat bardzo zbliżony do Allied Assault. Skonwertowany również 3 mapy z Allied Assault do Airborne, a są to: Remagen, Destroyed Village oraz The Hunt, wszystkie wypadły niesamowicie! Wszystkie 3 mapy w porównaniu ze swoimi oryginałami zostały lekko zmodyfikowane, dodano kilka nowych lokacje i możliwość chodzenia po wszystkich dachach! Każdy fan muliplayera Allied Assault na pewno będzie zachwycony. Oprócz 3 map z MoH:AA mamy również do dyspozycji 3 mapy skonwertowane z singla, a są to mapy Neptun, Avalanche oraz Husky. Moją uwagę zwróciła mapa Neptun, na owej mapie jest jeden bunkier gdzie wojska osi maja swoje respawny, mapa jest pełna okopów oraz posiada podziemny system kanałów, grywalność gwarantowana! Oczywiście wypada również wspomnieć, że alianci mają możliwość skakania ze spadochronu również w trybie muliplayer, wszystko zależy, jaką rozgrywkę ustawi administrator serwera. Ma to swoje plusy i minusy, oprócz tego, że alianci mają wtedy możliwość wylądowania np. na dachu kościoła na mapie The Hunt, czyli w miejscu gdzie Niemcy się odradzają, aby nie dopuścić do tego gracze grający Niemcami mogą po prostu zestrzelić spadochroniarzy w locie jak kaczki (bez skojarzeń). System leczenia jest taki sam jak w singlu, czyli nasze „życie” podzielone jest na 4 kwadraty, jeśli utracimy tylko połowę kwadracika czy 1/5 to kwadracik odnowi się nam sam, jednak, jeżeli utracimy 1 kwadracik w całości musimy zdobyć apteczkę, aby go uzupełnić. Apteczki wypadają tylko z zabitych wrogów. Bronie w multi są idealnie wyważone, dalej największą siłę rażenia mają Stg’44 i BAR, jednak nie zapomniano tez o snajperach i fanach riflów, także te bronie maja duży potencjał. Wszystkie mapy nie są specjalnie duże jak w Pacific Assault (tam się wroga szukała 30 min w zapełnionym na 20 osob serwerze), wielkościa przypominają mapy z Allied Assault czy Spearhead’a, co wydaje mi się plusem. Na razie w grę muliplayer może grac max 12 osob na jednym serwerze, jak na taką wielkości mapy nie jest to mało, jednak autorzy zapowiadają, że wyjdzie patch który umożliwi grać 16 osobom na jednym serwerze. Aktualnie dostępny w grze jest jeden antycheat – PunkBuster, jednak już niebawem wyjdzie także DMW Pro, myślę że dwa antycheaty powstrzymają wielu nieuczciwych graczy.


Mapa Destroyed Village




Walczcie dalej!

Airborne został stworzony na silniki Unreal 3 Engine, chociaż EA nie wykorzystała tego silnika w 100% to i tak efekt gry jest ok, grafika stoi na wysokim poziomie, silnik jest bardzo dobrze skompresowany, co za tym idzie nawet starsze PeCety uciągną najnowszą odsłonę Medal of Honor. Niektóre efekty wyglądają naprawdę bardzo efektownie i po prostu cieszą oko, jak padające światło w niektórych miejscach czy wyrazy twarzy naszych kompanów, a o mundurach już nie wspominając, jedyną sporną kwestią są wybuchy granatów, jednym się one podobają a inni uważają, że są okropne. Muzyka jak zawsze stoi na bardzo wysokim poziomie, Michael Giacchino skomponował nawet nowe utwory do gry, jednak usłyszymy także i te dobrze nam znane z poprzednich części (jak Arnhem Knighst). Czy Airborne jest następcą Allied Assault? Zależy, o jaki aspekt gry zapytamy, jeżeli chodzi o muliplayer to tak, uważam, że jest to następca MoHAA, jednak single mimo wielu nowości nie zastąpi nam starego dobrego Allied Assault. Jako fan gier Medal of Honor jestem zadowolony, chociaż czuje niedosyt. Zapowiedziano rewolucje, ale została ona łatwo stłumiona, jednak jakiś zalążek rewolucji pozostał.


Pytania bez odpowiedzi.

Gdzie bardzo zaawansowana fizyka gry, jak zapowiadano?
Gdzie nasz drugi bohater Eddie La Point?
Zapowiadano od 10 do 15 godzin grania a jest góra 7 na średnim poziomie, chyba coś nie tak?
Dlaczego mamy takie banalne menu?
Gdzie podziała się możliwość jeżdżenia pojazdami marki Jeep? Jak zapowiadano?


Plusy gry.

+ Innowacyjny system singlplayer.
+ Ulepszanie broni.
+ Dosyć ciekawy muliplayer, jednak czekamy na patche.
+ Muzyka.
+ Grafika.


Minusy gry.

- Krótki singleplayer.
- Mało fabuły.
- Mało atrakcyjny wygląd menu. (To nie to samo co menu w Pacific Assault : ( )



ChemicalRider

Copyright by MoHCenter (C) 2010


Medal of Honor is a registered trademark and belongs to Electronic Arts inc.

Other trademarks are the property of their respective owners.


Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Electronic Arts Logo